7.09.2010

Słowenia 2010

Po raz drugi udało się wyjechać wraz z przyjaciółmi na Słowenię. Celem wyjazdu było zwiedzanie-doskonalenie-wypoczynek. Udało się zobaczyć wiele cieakwych miejsc. Między innymi Triest, Sistiane i co najważniejsze Wenecję i na pewno nie tą koło Bydgoszczy. Zresztą na pewno poznajecie po zdjęciu zamieszczonym obok. O tym, że wszyscy wypoczywaliśmy nie będę się rozpisywał bo to chyba oczywiste. Ale na pewno muszę wspomnieć o doskonaleniu. Tak dla mnie na pewno wyjazd był celowany na doskonalenie umiejętności paralotniowych. Postanowiłem że wykonam kolejne postawione sobie zadania związane z pilotowaniem SKYWALKA. Udało się po raz pierwszy w pełni kontrolowałem skrzydło i świadomie wykonywałem kolejne manewry w powietrzu. Do tej pory to raczej wiatr bawił się mną, wiszącym pod skrzydłem. Żagielek na Lijaku zaliczam jak do tej pory, do najlepszych lotów. Jednym z zadan bylo opanowanie startu stylem tzw. "alpejką". Niestety nie udało się to w Słowenii. Za to przy pomocy bardziej doświadczonego kolegi Huberta opanowałem te umiejętność w Strzelcach Dolnych już w Polsce po powrocie. Za co mu bardzo jestem wdzięczny. Teraz wyjazdy na pobliskie klify nie będą się konczyły tylko siedzeniem i strachem połączonym ze wstydem.  

Brak komentarzy: