20.03.2011

Sezon rozpoczęty!





Od ostaniego latania minęło sporo czasu. Przypomnę tylko że mojebrawurowe latanie w Nowych Marzach w październiku skończyło się na drzewie. Trochę świadomie unikałem latania wmawiając sobie "że nie wiem w jakim stanie, po wypadku jest skrzydło" i dopóki tego nie sprawdzę to nie latam. No tak już mam...
Całe szczęście że pojechaliśmy wycinać Nowe Marzy i padło hasło latania w Unisławiu na pożyczonym skrzydle. Po prostu sytuacja tak się ukształtowała że.....poleciałem. I bardzo się z tego powodu cieszę bo nabrałem nowej wiosennej energii i duuuuużych chęci na latanie. W nadchodzącym tygodniu odbieram skrzydełko z przeglądu i dalej korzystam z "warunów".
Przyznam że latałem na skrzydełku szkoleniowym (to to pożyczone) osobiście posiadam 1-2 i jako pilot jeszcze niedoświadczony stwierdzam że czuję sporą różnicę.... ;)

Brak komentarzy: